no miałem ale inni tez zamiary zemną mieli inne i hmmm "truuuuudno" Fotki Filmik w sklepowisku chciałem zrobic , ale jakoś samego mnie zmusiło na ciuchowe zakupy bo po 3 tygodniach się jakoś wszystko kończy jeśli nie jest się przygotowany .... Wygonili mnie do Makaronowego kraju, czwartek 15'ta się dowiedziałem co na mnie czeka ... Wiec czwartek ładowanie i znów via Szwajcaria "St.Bernardino" w okolice Milano... Piątek rozładunek,i po nocy szukanie miejsca na się odstawienie na noc... bezpieczne ... Sobota o 6tej komórka budziła bo o 7 już znów zakaz jazdy w Włoszech był.... Ostatni i hmm trzeba coś poszukac gdzie się weekend przeżyć da...Okolice Bergamo,autostradowy zajazd restauracja, plot i za płotem centrum handlowe .>>>> Moje najlepsze .....