No co mnie to martwi
No zajechalem ledwo na czas 9h58 min a wolno max 10h. Penny jeszcze otwarty wiec po kolacje skoczylem... 400 gram kolorowej salatki makaronowej 1000gram Fleischwurst apczuszka Salami (6 par) Chleb szesciopak piwa no i czekoladka z orzeszkami. dzis rano pozostaly 4 piwa i polowa chleba.... a no zjadlem wszio sam i nawet smakowalo i bez szumu w sumieniu.... nic nie boli jak na razie a po poludni znowu sie glodno zrobilo... Dzis poprawie , Stoje na Renem ,-nad szwajcarska granica i Kebapa juz zaliczylem zaraz u wlocha jestem umowiony z pania Piza. Ale juz najmocniej sie ciesze na czerwone winko... Wiatr okropny wieje paskudno pogoda z hispani niby i silosa nie moglem dzwignac na rozladunek wiec musze cierpiec u wolcha :) Jutro dalej.... update: puste tym razem tez jeszcze byly :) nikt nie ukradl;)