Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2009

ostatni dowcipny moment??

jade se i jakos spokojnie… i obserwuje z daleka pas awaryjny i stoi babcia, no prawie juz kleka. prubuje cos ustawic.. Ustawia ten se Trojkat “UWAGA!!!!”. no i postawia i on sie obalo… Prawie ze sie nie popl… Babunia nie zauwarzyla ze trzeba rozlozyc Stojak… Wiec dzwonie na 110 aby jej pomogli bo jakos to w rzyciu Babuni 1 awaria na autostradzie i … no wiadomo Stress. A policiant autostradowy do mnie  imie naziwsko gdzie i jak   no i smiech jak uslaszal ze  trojkat sie przewraca…. Potem pyta skad ja jestem … no mowie ze z auta dzwonie… Nie czy z auta tylko skad jestem ..”No jak skad??? z Mamy “… Smiech….

oj i juz

Obraz
oj i juz sobota wieczor…. Dzieci jak ten czas zapierdala, Jutro jeszcze i znowu pare dni rabotowac.. Swieta sa fajne ale hmmm, jakos mi wystarczy tego swietowania, czwartek znowu przerwa .. Czy sie to do przezyc ??   Jakos przekrencony ten swiat. W srode jeszcze w Holandi bylem a tam 30 cm sniegu od tygodnia lezy Holandia kolo Gouda… i Snieg :o

No i .

Obraz
wlasnie do domu wrocilem i zebrac sie trzeba …. nawet na czytanie lektury czasu nie ma :(   I to sie swietowanie nazywo??? Juzas robic co sie nalezy a nie chce ;) Wesolych swiat wam zycze ….

Kot mnie odprowdzil

Obraz
taki se kundlowaty korolowy Do Tramwajowego przystanku o 05:30 mnie odprowadzil… Dostalem nowe tz. auto chorego Kolegi narazie…..kluczyki i szukaj po Industiezonne. pol godziny lazilem -3°C i szukalem , znalazlem odpalilem rozlozylem klamoty swoje i no “NIBY” zamarz…. wlanczam bieg a on mi mruga i nie rusza… wezwalwem pomoc warsztatowa, mistrzu przyjechal popatrzyl sprubowal i kazal poczekac… ODMARZNIE i bedzie git… wiec odmrazam skrzynie…. Identyczne auto Radio to same CB to same kolor ten sam  No identyczne  moj tesz mial skrzynie biegow automatyczna.. Po godzinie sie zapytalem dlaczego ten ma z lewej strony kierownicy jeszcze jeden Pedal??? Moze by go nadusic i biegi odmarzna??  Po 18 miesiacach automatem sie juz Sprzegla nie spodziewa czlowiek… HANBA, WSTYD… Ale przeciez Mistrzu tesz nie zauwarzyl sprzegla ???? Wiec rozladunek zaladunek znow na Pociag i via Szwaicaria na Wlochy.. wiecej Sniega w gorach jest. Liscie z drzewek poopadaly i chlodniutenko,mrozawo si...

Wqurw……

mam wqurwa, bo przyjechalem do domu to caly bagatnik Laguny byl pelny….. poprostu wyprowadzka z Tira.. A teraz po dwoch tygodniach znowu na ZAJECIA i trzeba sie zmiescic w 2 torbach i “Türckenkoffer”.. Pobodka o 04:30, Tramwaj 05:30 i na miejscu cos 7:30….   wscieklosc niesamowita…… A napewno cos z podstawowego w domu zostanie i potem stoje jak sierota pod Pomnikiem… Chorellla, zajeboski wQurw…. Nie przeklinam jestem tylko zly na samego siebie bo …. sam nie wiem! Gruß

Jestes Primabalerina

Obraz
czwartek i piatek wnuk mnie odwiedzal, tz. zamienil ze wzgledu ze mu nie tak z brzuszkiem bylo przedszkole z dziadkiem…  Zapamietal sobie slowka jak noc, oko,buzia, ucho.Tym razem sie nauczyl czegos co dotknac nie potrafi….  “Pomalu”  i nawet znaczenie  zapamietal.Wymowa jak u dzieciakow 110%, papuga lepeij nie potrafi. Wlasnie przed chwila kiedy mama po niego przyjechala to sie zaczal popisywac z ruchliwoscia.. skoki i tance. Mama do niego : “Jestes Primabalerina” ,- Nie nie jestem bo   (przerazona buzka i wzdechniecie) Mam inne mieso ,-wogole inne stopy cisza w przerazeniu nie jestem Ksiezniczka i Mam koze w nosie, duza Koze. no i wszprzecz dziecku ktore za tydzien 3 latka bedzie. Dlaczego wy sie smiejecie ????

Ebay… Mercedes na wyspe

Obraz
  http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=320459016230&ssPageName=ADME:B:WNA:DE:1123 no qurcze 2 godziny jeszcze i tylko 1020 €uro… Ale kierownica z innej strony… Cos do Angli-Wyspe updet : No i poszlo za 1310 cos tam €uronow !!!!Ehhh szczeka opada bo ino kierownica z innyj strony... Byl taki Rover 75 dieselek i automatik i tesz tak taniutko poszedl.... jak Zonie wytlumaczyc ze w angli sie da tesz jezdzic normalnymi kontynetalnymi autami wiec co za problem tutaj wyspowymi… Kurcze nawet w miecie   otwarte okienko i poflertowac by sie dalo latwiej ;)

przedswiateczne pucowanie

i inne cuda. jakos zawsze tak bylo ze wrocilem do domu i co nie bylo juz tak jak wyjezdzalem.. Tz albo sciana miala inny kolor lub kanapa szala tam gzie patrzydlo szklanne TV. Ostatnio jakos nic nie bylo, tz. juz caly swiety rok nieprzestawiania i nie kolorowania. Myslalem juz ze hmm tak pozostanie, do dzisiejszego polodnia. Jadac tak  slysze zonowu glos “musimy uszko przestawic”  jak przestawic, nie ma miejsca! Najpierw mierz a potem przestawmierzylem jest miejsce nawet 3 cm wiecej… No to przestaw, musze rozkrecic To zaraz poodkurzaj przy okazji”. Rozkrecilem Uszko,odkurzalem , pierdolek w uszku fpistu wyzbieralem, stare fotki sie znalazly :) co nie koniecznie potrzebne do szarego worka i jutro do kubla Caritas. Uszko juz poskrecane mezowa tesz poodkurzala i pomyla bo ja to robie nieodpowiednio…:| jak powiada no i nie wsprzeczam.. Zawsze sie tak mylic?Myslalem ze mnie juz w tym roku ominie przemeblowanie bo nic nowego sie tak jakos nie poja...

Piatek rano

pozno no piatek cos o 02:30 sie poszlo spac  bo jeszcze w TV se cos dzialo i sie tak w spiaczce z kaknapy do uszka przetargalem;)Opowiadania dziadka mi sie przypomnialy kiedy mnie  Zmora w noge potargala… Odczepalem  ale naraz to samo znow szarpie…                                                                                                  “pojedziesz zemna do lekarza?”    “a bo mi nie dobrze i brzuch boli i  wymiotowalalm” Godzina Osma, mam urlop i taraz z rana...

oj Basset Hound i RNZentrum

Obraz
mialem kiedys pieska se takiego Rasowego, Basseta, psa komisarza Colombo… Boskie , uparte i zarliwe Zwierze ale kofane bylo..   Kiedy on spie…yl, to zawsze ta sama scieszka, Kat po kacie olany pokolei do celowego miejsca Boskich zapachow i zarcia … Pojemniki za sklepowiskiem… Zawsze glodny… Teraz mam Urlop i dzsi znowu podalem sie w tlumowisko sklepowe   i gdy mnie tak jedza tam wtarga to “NIBY” jak …. Najpierw sklep drogeria:deozoranty,szczekowe pasty,szampony, mydelka itd.. opuszczajac oto przechodzimy  i wchodzimy do sklepowiska z Taszkami zaboskim (bosze auto bylo tansze) no dobra taszki nowiotkie… dobijamy sie do Butexu z szczewikami. Tylko poogladac, pomacac przymierzyc i niekiedy “niech mi je panie do jutra zostawi, zastanowie sie”…. Dazac dalej kolejny  butex i pare ciuchexow docierajac do Zapachow  made by Duglas…. A dzis bo grzeczny i w urlopowym nastroju to tesz se pozwolilem i wachalem, ale sie nawachalem i dyskutowalem czy to i jakie ...

O gotowac tesz potrafimy….

Obraz
Nietylko zaliczamy kreseczki i kilometry. Przejezdzamy kolo wspanialych Barow i restauracji ale i niekiedy jakos na te 16-18 metrow miejsca nie ma, lub kuchnie sa zamkniete o tych porach…. Lub w potrfelu tylko jablka… ..o i to najprostrzejsza  mozliwosc.. Ravioli w kabinie na szybko Tutaj juz sie kuchnia  z wiekszymi potrzebami zorganizowala   A tak jakos sie potem  konczy … No co dursta tesz mozemy dostac ;)