Posty

przestawilem

Przestawiłem wagę z Kilogramów na Pfundy (albo jak się to pisze). Dziołchy nie ze blade, ale jakoś dziwnie wzruszone łazienkę opuszczały... Jędza stwierdziła ze waga zepsuta bo jej 125 coś tam pokazuje....

dufa dufa woda

Obraz
no i se poszedlem i kupilem ..... w eskorcie srogiej przyszytej No czgos nawet facet potrzebuje .... A ze byla promocja jeszcze torebka tako dzinsowoskurzanna byla fa umme. A podarowanemu Koniu w morde sie NIBY nie zaglada.... Zaliczylem jeszcze Fryzjera i se spokojnie wrocilem do Domu....   W domu pytanie : czyja to torebka? -moja dostalem :) a innych kolorow nie mieli? -jak kolorow? no rozowych na przyklad!! no dla Spassu to bych nawet z rozowa pospacerowal w tlumie ludzi.Kto mnie zna to wie ze na wybryki roznego rodzaju to  hmm chyba sie nadaje .... No ale to chyba taszka nie koniecznie feministyczna lub facetowa ??? No nie wiem . Poradzic trzeba…

Stojąc pod Prysznicem

Dziś stojąc pod Prysznicem usłyszałem słowa kobiety "Ehhh leje". No i się zastanawiam czy to było tylko stwierdzenie lub nawet coś w stylu wezwania???

Na szkoleniach

Na Szkoleniach szoferowych dziś bylem. No i był tez pan doktor medycyny zakładowej. Co 2 lata go spotykam, i zawsze te same pytania zadaje , sprawdzając wszystko w swoim zapisanym z ostatniego spotkania... Z słuchaniem już nie sto procentowo, ale to już ostatnio stwierdziliśmy i bylem u specjalisty i na kulanie jest wystarczając... Z patrzeniem jest nie sto procentowo, ale i to już ostatnio stwierdziliśmy i tez bylem u specjalisty  i szkiełka mi się dostało na czytanie. "No" powiedział,  "nie jest źle i nie jest dobrze, raczej się coś zmieniło i na dalekie patrzenie tez szkiełka potrzebujesz" Zapytałem czy w aparaturę jeszcze raz mogę popatrzeć. Dos talem na odpowiedz ze jeszcze za dobrze na rentę jeszcze  nie wystarczy .... Bosche jak mi się...

Piątek,weekend,gonitwa,Stress......

Obraz
No był tydzień spokojny. Wyjechałem w Niedziele 22:30 na miejsce rozładunku i jakoś cały tydzień był tak na minutkę wyduszony, Po prostu regularnie z przepisami,wykorzystując ich niesprawność.... (tak przepisy są czasami gdy jeszcze nowe nie całkiem do końca wypocone) kończył mi się w Piątek po 6'tej szychcie tydzień a była dopiero godzina  15:30."Kochany dysponent" pomyślał....A ze myślał to tez nie do końca, bo po 6'tej na 100% się nic nie kreci przynajmniej u mnie. I własnie o to mu chodziło bo mogłem w sobotę jeszcze szybciutko na załadunek pojechać... Ale nie o to mi chodzi... Po co to wszystko.. gonitwa i szybko i jeszcze to i tam to i sru i fru.. Piątek to jakoś dziwny dzień wszyscy by chcieli...

Niedziela....

Niedziela i ... kurcze już w trakcie pracowniczym, telefonaty i działania bo sobie pomyśleli aby pozmieniać rano Naczepy... Tylko tam rano o 07:00 zmienianie jest niemożliwe..... Jeszcze się "NIBY" nie zaczęło ale już się dusza gotuje... Wiec dziś wieczorem 22:00 po zestaw i z nim do domu... i na kolege czekac... Milego świętowania życzę wam @ll

wiosna wiosna bo jest cieplo…

Ale ponboczoek stworzyl obok czlowieka wychodza z pokoju sie drapiac po kostkach,-skaczac na jednej nodze,z plamami na lokciach i krzywo patrzac…… latajace zwierzaki z iglami zamiast dzioba… I te żeńskiego rodzaju sa extra upierdliwe… Zaczal sie sezon …. Pojawily sie Komary aleluja …… Ps mi nic nie robia ……:))))