Mucha w Kabinie

No i w koncu sie cieplutko zrobilo… Pojawily sie te czarne  latajace owady…
W kabinie wielka przestrzen, to se lataja , ale dlaczego przed moim nosem i dlaczego na ladowanie mnie wybieraja…?Czy ja Koniem albo Krowa jestem?
Otwieram okna, przeciąg, to mucha siada i sie broni przed ruchajacym sie powietrzem. Zamkne jedno okno, to zaczyna sie fruwanie. No i wylatuja z okna i jak na sznurku wracaja … DLACZEGO ta mucha nie potrafi sobie wyfrunac i tam na swiezym powietrzu zostac?
Ostatnio w koreczku na autostradzie mialem taka “Walke”. Mucha wyfrunela i miala zamiar wrocic. Ja z jednej strony otwartego okna, a ona z drugiej. Ona chce wrócić, ja ja dlonmi i szmatami wyganiam… Pietro nizej stoi se BMW-Cabriolecik z dziewczynkami,  ktore mnie ze zdziwieniem obserwuja . Potem pytaja czy moga mi pomoc. Tak oczywiscie   “zamknijcie dach i wrzuce wam muche”, w koncu zostanie ta jedna u was…. <smiech>
Sie tak zastanawiam ; przeciez to nie inteligencja,  raczej moze maja jakas tam ograniczona “Pamiec” ze sobie zapamiętały, ze byla tutaj w tej pozycji kiedys szyba i jeszcze raz w nia nie pizgna… Potem, po przelocie danych parametrow u nich wystepuje czerwony ALARM,  nazat bo znowu stukniesz.
A na noc ta sama zabawa, gonienie Muchy bez miazdzenia bo nie lubie zbierania trupow. Obrzydza mnie to po prostu i zle mi sie robi… Wiec wlaczam Klimatyzacje , zimno sie robi w aucie i mucha wolniej lata. Wtedy mam wieksze szanse ja zlapac i w krzoki wypier….
Prznajmniej kabina chlodna

Komentarze

  1. "Pierdolone muchy i komary jebane..." Ulubiony hit mojej babci z roku 86':))))

    OdpowiedzUsuń
  2. >>> Athi zapamietam sobi i bede przeklinac tesz tak. moze wtedy sierdola od samego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Buahahaha ona Cie zwyczajnie molestowala ;)
    Normalnie umarlam ze smiechu, jak nie panowie to muchy- cholera cos w sobie masz:D:*

    OdpowiedzUsuń
  4. muchy to mój obrzydliwy czarny scenariusz lata:(
    to jest to czego nigdy nie zaakceptuję na wsi, są różne , rózniste, szykowałam sie na taka notkę ale tak od połowy lipca, bo teraz jeszcze one sa do opanowania, ale potem...fuj!
    napisz ewczesniej, moge?

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy3/7/09 12:41

    hihi moze ty poprostu jestes PRZYCIĄGAJĄCY FACET :)

    OdpowiedzUsuń
  6. napisalam u siebie o muchach, ale oczywiscie podalam, ze od Ciebie:)
    moge dal linka do Cie?

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylko nie muchy. Mam sklep pakistański za rogiem. A ten rzeźnik chyba to nieświeże i niesprzedane mięso wyrzuca do śmieci na swoim podwórku. I muchy lecą jak pszczoły do miodu. Kurwasz. A przy okazji wlatają do mnie z wizytą. Tłuste metaliki.

    FUJ.

    Ze względu na kota nie mogę truć rozpylaczami to tłukę ścierą.

    FUJ.

    OdpowiedzUsuń
  8. packe kup, sciera rozciera :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

nie mysl tak duzo, jeno tysz skrobej

Popularne posty z tego bloga

cos dziwny ten rok

Alpy, uwielbiam