wscieklosc na maxa....

jak wytlumaczyc dysponentowi ze 9 godzinna przymusowa przerwa przeniesie czas tylko i wyloncznie o 9 godzin...
wiec wczoraj ruszylem o 15, jazda2 h,rozladunek 2 h jazda 2 h,myjka 1,5h, jazda 0,5h,ladowanie 2 godziny, jazda 3 godziny i w miedzyczasie przerwe (krotka)ktora musze zrobic wiec bylem na miejscu rozladunku cos o 04:00.......
wiec zaczynam minimalna/skrocona 9 godzinna przerwe do godziny 13`tej.....
Mam ale pecha bo firma od godziny 12 nie przyjmuje zadnych towarow.....
Monolog dysponenta :"po zaladunku powinienes zrobic 9 godzin przerwy i wtedy bys dojechal przed 12`ta na miejsce i bylo by wszystko o.k."
Chorelll skonczylem podstawowke ,-no nie calkiem 7 klase potem w niemcowie dalej, zawodowke i cos niecos liczyc potrafie, ale mozliwie sie jakos myle z czasem.....
Dysponent to hyba rekrainacja einsteina i czas jakos przesowa???
I ciol , znowu mi chce "kurzarbeit"wpierdolic.....
[u-zlosc][wsieklosc]

update
ze zlosci i zloscia do fryzjera polazlem....

Komentarze

  1. omatko...

    zdjęcie po fryzjerze plisssss:))))

    może być od d..strony:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. mamamuta2/9/09 16:40

    a mówią ,że tylko babom na złośc glacok ;) dobrze robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też liczyć nie umiem:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

nie mysl tak duzo, jeno tysz skrobej

Popularne posty z tego bloga

cos dziwny ten rok

Alpy, uwielbiam