zwierzaki…

domowy zwierzak nadal se tam partnerke wola… ale jakos slabnie bo ciszej ;)

W srode zalozyli mi na beczce nowe uszczelki, kazali wyszorowac pojemnik wiec szorowalem… 60 qm

Kazali pojechac na zaladunek “jeszcze dzis” bo jutro zaraz z rana laduja.Co laduja ? Make drzewna i do Franci polnocnej jedziesz…

Miasteczko zaladunkowe tez sie nazywalo Holzmühle, tz. to tylko wlasnie taki se zaklad ktory jak myslalem przerabia drzewo na inne produkty… Ogromny Tirowy parkin i polowa Europy sie spotyka.Koledzy z Serbi przytargali 3 kamiony tego co po kukurydzy pozostaje kiedy sie ziarenka obierze.Wiele nie myslalem bo browarkiem poczestowali po ktorym mi sie zaraz spiaco zrobilo i w 2 metry wrzocilo

Jak zwykle spac mi nie dalo za dlugo, za to zakladowa kantina juz miala czynne 2 godzinne sniadanko.Najedzony wiec wkroczylkem w akcje.Zameldowanie, Waga i pod Silos… Laduja ale nie make tylko taki se poklejony, –sprasowany granulacik… Na pytanie z czego sie sklada dostalem na odpowiedz:”ach wiesz tam jest bardzo wiele skladnikow, bardzo wiele. Wiec Wieloskladnikowy drzewiany granulat.

Najpierw myslalem ze jade z tym do jakiejs elektrocieplowni i to wlsnie spalaja lub ze francuzi maja podobne piecyki na spalanie knocikow drewniannych.

No myslalem sobie ale hmmm  700 km dalej za 7 gorami i 7 autostradami mieszalnia na to za czym te nasze zwierzaki szaleja… Tam znowu spotkalem kolege,ktory z Angli korczakowa maczke przywiozl.Tz. znow wielki Parking, dozo Tirow i jeszcze wiecej dziwnych zapachow, ale naraz jakas Hygiena, biale fartuszki, czapeczki,  naraz hysteria na punkcie czystosci… A wczesniej???? Juz nikogo nie interesuje co i skad  ??? No o.k. wszystko pod cisnieniem i para tak i tak sie wyczysci, polaczy zapach i smaki i zwierzaki z wsciekloscia na to poleca…

Bosze chwalone sa zwierzaki ktore sie przezywia kolo Supermarketowego smietnika, koty targajace Wrobla lub Szczora..

 

Bosze kiedys jezdzilem z chlodnia i hmm artykuly sporzywcze…. Dobra juz koncze bo zaczne myslec co wtedy sie wozilo do przetworni pokarmow czlowiekowych :D:D

Komentarze

  1. troche domowego zwierzaka szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  2. beata>>> nadal se rzyje i za siciana cwierka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a może on wcale nie za ścianą?

    OdpowiedzUsuń
  4. jest taka bajka - Świerszcz za kominem - jak ćwierka i przylecial to szczęscie dla chaty.Ludzie nie wiedzą czego chcą się pozbyć:).

    a te tam mączki to moje zwierzaki jedzą?
    to dobrze że czasem se upolują jakiegoś wróbelka;>.

    a przepisy sanitarne dopiero u końcowego odbiorcy normalnie powalają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się staram nie myśleć co jest w gotowym żarciu. I ludzkim i zwierzakowym. A RC ma dobrą renomę, to nie jakiś whiskas...

    OdpowiedzUsuń
  6. sze>>>> smakowac ma to wszystko, ja tesz nie mysle co juz sie jadlo ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

nie mysl tak duzo, jeno tysz skrobej

Popularne posty z tego bloga

cos dziwny ten rok

Alpy, uwielbiam