Jestes Primabalerina
czwartek i piatek wnuk mnie odwiedzal, tz. zamienil ze wzgledu ze mu nie tak z brzuszkiem bylo przedszkole z dziadkiem… Zapamietal sobie slowka jak noc, oko,buzia, ucho.Tym razem sie nauczyl czegos co dotknac nie potrafi…. “Pomalu” i nawet znaczenie zapamietal.Wymowa jak u dzieciakow 110%, papuga lepeij nie potrafi.
Wlasnie przed chwila kiedy mama po niego przyjechala to sie zaczal popisywac z ruchliwoscia.. skoki i tance. Mama do niego :
“Jestes Primabalerina”
,- Nie nie jestem bo (przerazona buzka i wzdechniecie)
Mam inne mieso
,-wogole inne stopy
cisza w przerazeniu
nie jestem Ksiezniczka
i Mam koze w nosie, duza Koze.
no i wszprzecz dziecku ktore za tydzien 3 latka bedzie.
ale poza tym ogolnie to slucha sie mamy? bo jak nie to mu gwiazdor rozge przyniesie:(
OdpowiedzUsuńEhh,sucha sie mamy :D:D tyle ile trzeba ;)
OdpowiedzUsuńDziadka sucha :|
no i o to chodzi!dziadka trzeba słuchać!!!!
OdpowiedzUsuńDzizas, jaki on fajny!!!!
OdpowiedzUsuńJa też nie jestem primabalerina, bo mam inne mięso. Pff.
OdpowiedzUsuń:-))