Elephantentreffen-Sloniowyzlot

Przy pierwszym czwartkowym spotkaniu pomyslalem , “no qurcze zwariowani anglicy z wyspy” . Pare momentow pozniej nastepny mnie wyprzedzal. unterwegs 02.2010 002 unterwegs 02.2010 001 a godzine pozniej pogoda tak wygladala…unterwegs 02.2010 003 

Poprostu jechali sobie na pierwszy roczny zlot Motocyklistow …Kiedys w zime sam jezdzilem , ale nie w sniegu . Brrrrr az zimno sie zrobilo.

unterwegs 02.2010 006

A pozniej mnie przed wlasnym autem rozlozylo lezalem jak…… slizgawke oponami zrobilem i jakos stary sie zrobilem. Nie panuje juz szybkimi ruchami ciala ;)

galeria fotek :)     filmik

Komentarze

  1. OK, obejrzalam filmik i zdjecia i pomyslalam wariaci. Potem pokazalam Wspanialemu, a on mi na to, ze to jest swietny pomysl na zycie na emeryturze:))) Boze, co mnie jeszcze czeka z tym chlopem????

    OdpowiedzUsuń
  2. stardust, tez tak mysle. Wspanialy nie jest sam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czemu nie? na emeryturze to i ja się podłączę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja piorkuje!!! To ja myslalam ze sie pozale, a Wy jego pomysl popieracie:))) Nic ino cza mi bedzie zrewidowac poglady:))

    OdpowiedzUsuń
  5. U la la mercejdes-farer ;-)
    Ja też uważam, że Wspaniały ma rację, choć niekoniecznie akurat z motocyklami (których się panicznie boję a w pracy u Werwolfa chłopy jeżdżą harleyami i istnieje realna groźba)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy6/2/10 20:30

    Mecedes, qusfa.... UNIMOG z wieksza Kabina...
    Ciocia Kleska na Kolkach...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

nie mysl tak duzo, jeno tysz skrobej

Popularne posty z tego bloga

cos dziwny ten rok

Alpy, uwielbiam