no sie mi popsul windows…. Na C:
no porzegnal mi sie windows na Twardym C…. no i wsieklosc i smutek i radocha kiedy stwierdzilem ze wszystko inne zapisane na D: :).
No i spbie od synka porzyczylem przenosny twardy dysk i sobie tam D: skopiowalem No “NIBY” skopiowalem..
Bo kiedy wlasnie komp mi znowu pracuje to mialem zamiar wszystko co na przenosnym zwocic na D: No jestem poprostu tylko sierotom, bo kiedy podlonczylem znow F: to sie okazalo ze owszem istnieje cos na D: anle nie to czego potrzebowalem.. Qusf ani jednego Pliku, nic poprostu nic… Chyba teraz ktos za to oberwie, psa nie mam Kota nie mam……?????
No nawet tutaj nie mam szczescia ;)
szczerze współczuję! opadłabym chyba na dno totalne, gdyby sie mi coś takiego zdarzyło, bo oczywiscie nie pamietam o systematycznym kopiowaniu plikow na gwizdkach...
OdpowiedzUsuńja w ten sposb straciłam wiele wspaniałych fotek ;( wiem co czujesz
OdpowiedzUsuńEhhh nie wszystko poszlo.. ale hmm Opodatkowania z ostatnich 6 lat... jedyne co pozostalo to "Klucz elektroniczny" do Urzedu Skarbowego.Ale byl na starej dobrej 3,5'' dysketce...
OdpowiedzUsuńo matko, wspolczuje.
OdpowiedzUsuń