No i byla jeszcze

w tamtym miesiacu gwaltowna zmiana pogody

juni2010 082 juni2010 083 upal +42°C pare godzin, co ja mowie 2 godziny pozniej dotarlem na miejsce rozladunku to zaczelo kapac.Wjechalem na zaklad to juz lalo, postawilem sie pod Silos podeszlem do biura to mi woda do stalkapowych szczewikow sie wlewala.Wichura jak pieron ze beczkami zocalo.Wrocilem do Auta to mnie prawie szlag nie trafiol.Walnelo jakies 80 metrow odemnie… No pewnie lepiej ze lakierownie beczek zniszczylo niz moje galotyjuni2010 080

juni2010 078 Najpierw stalem za ta zielonom Hala jak pirdyknelo…

Teparatura spadla o 50% na niecale 20°C

O i byl jeszcze ten gosci/kolega w pelnym wyposarzeniu, no prawie pelnym omijajac japonki na swoich stopach.

juni2010 086 juni2010 087

Komentarze

Prześlij komentarz

nie mysl tak duzo, jeno tysz skrobej

Popularne posty z tego bloga

cos dziwny ten rok

Alpy, uwielbiam