No i byla jeszcze
w tamtym miesiacu gwaltowna zmiana pogody
upal +42°C pare godzin, co ja mowie 2 godziny pozniej dotarlem na miejsce rozladunku to zaczelo kapac.Wjechalem na zaklad to juz lalo, postawilem sie pod Silos podeszlem do biura to mi woda do stalkapowych szczewikow sie wlewala.Wichura jak pieron ze beczkami zocalo.Wrocilem do Auta to mnie prawie szlag nie trafiol.Walnelo jakies 80 metrow odemnie… No pewnie lepiej ze lakierownie beczek zniszczylo niz moje galoty
Najpierw stalem za ta zielonom Hala jak pirdyknelo…
Teparatura spadla o 50% na niecale 20°C
O i byl jeszcze ten gosci/kolega w pelnym wyposarzeniu, no prawie pelnym omijajac japonki na swoich stopach.
nie ma co, zajęcie ekstremalne:)
OdpowiedzUsuńożesz!!!!
OdpowiedzUsuń