Rano 7:50 wolne sie mo....

Szum niesamowity, bo jedna łazienka 3 lustra w trzech pomieszczeniach i trzy kobiety którym co chwile coś innego potrzebne.Wiec jest mi wiatr za plecami..
Trwa to tak 45... -80 minut...
A ja se przeglądam internetowa Prasę, Blogi i Fora na których coś ciekawego było i coś  skomentowałem w ostatnich dniach.. Szczególnie temat naprawy "pompy wtryskowej".Bo los tak chciał ze coś mi się NIBY wynalazło  co późniejsze ustawienia ułatwia......Wiec spokojnie siedziec i tak aby nie przeszkadzac bo jeszcze oberwę czymś co własnie przypadkowo przenoszą lub jeszcze szukają..
No i tak sobie siedzę i lukuje w monitor, już druga kawa. Czarna z cukrem, parzona bo tak od ostatnich 4 lat.
A najlepszy łyk to ten kiedy już temperatura ucieka w atmosferę, filiżanka pól pełna i własnie ten łyk tej słodkiej kawy. Własnie ten ostatni, to co pozostało.. Boshe jaki bajzel w umysłach ....;)
Idę zaraz se jeszcze jedna zrobię :)

Komentarze

  1. tyz mam wolne, ale zamiast kawy ...kefir:)

    OdpowiedzUsuń
  2. slodki kefir ??? :o z cukrem :o

    OdpowiedzUsuń
  3. Kawa to napoj bogow:)) Nie wyobrazam sobie zycia bez kawy. A Ty masz lekko przerabane z tymi kobietkami w domu:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. No przerąbane :)))) a co zrobisz z tymi kobietami, ale przezywom jakos :)))
    Kawom sobie znowu to wyrównuje,-wynagradzam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

nie mysl tak duzo, jeno tysz skrobej

Popularne posty z tego bloga

cos dziwny ten rok

Alpy, uwielbiam