swietowanie….
mi sie tysz niczego niechce... Do dzis zapierdalanko na okraglo... tz. w czwartek mnie Cheef zapytal czy niechce w sobote "Extra" zarobic , tak na reke... maxymalnie do 13'tej moze 15 ..... Qurcza 21 byla jak wylazlem z auta...
A konca swiata jak nie bylo tak nie ma…. Ale piatek byl bardzo przyjemny, w Radiu grali wszystko czego sie zachcialo:)
Spokojnych tras w nowym roku i spokojnych świąt :-)
OdpowiedzUsuńNie żebym marudziła, ale coś dawno Ciebie nie było tu:)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPo trasie z Chicago do Denver jako pasazer 18to kolowca cos juz wiem o zyciu za kolkiem. Moze kasa jest OK ale robota to bardzo niewdzieczna i bardzo ciezka bo nie ma sekundy odpoczynku jak kolko trzymasz w dloniach.
OdpowiedzUsuńTtrzymaj sie :)
nooo niewdzieczna niekiedy, ale co zrobic... Ktos musi i ta robote wykonac....
Usuń