Töff Töff zachciewa sie
hmm jakies 3-4 tygodnie temu sasiad zostwail mi na Weekend swoja Honde. Co ja wiem co za paskudctwo , ale fajne zolte i chalasu niezle robi.
Poprostu Silnik 750ccm 100 Km i opakowane w zolty Plastyk… Wiec Niedziela boska , pogoda boska,ja w boskich ciuchach skurzanych a tu…. gdzie Kask??? Do dzis go nie mam.Ale jak mi sie wspomina to zostawilem go w PL u tescia bo jakos sie juz w bagaznik nie miescil. Zawsze jakos brak miejsca w bagazniku przy powrocie.
Dzis mnie corka “przyszyta dopada drogim zdaniem dnia :”robie prawojazdy na Motocykl, juz oszczedzam”. “Chce Honda CBR 125R”
Nawet nie wiecie jak te “potrzeby “ popieram :)
Ja bym Miśce dała motor, aha, jasne! Pfffffff!
OdpowiedzUsuńa no przyjdzie odpowiedni czas i pogadamy :D:D
OdpowiedzUsuńAthi--> Do wszystkiego sie dorasta w swoim czasie:) zapewniam Cie ze jeszcze kiedys pozwolisz Misce uprawiac seks z obcym (dla Ciebie) facetem:)))
OdpowiedzUsuńDiesel--> Niech jej sie bezpiecznie jezdzi jak juz ten czas przyjdzie.
OdpowiedzUsuńStardust>>>> martwi mnie troche ze dziolcha sie stanowczo za czesto,-dlugo i mocno zastanawia poki cos wyczyni...
OdpowiedzUsuńA na Motor trzeba taki 7 umysl (Sin);)
Ale hmm na gymba karzdy wczesniej lub pozniej padnie w jakims tam sensie i to ja nauczy...
Ja cos 15 lat temu przy 130 tez odczepianie od maszyny cwiczylem, kosci bolaly ale ochoty nie stracilo sie :]
>>>Athi u. Stardust myslicie ze Miska sie pytac bedzie??? :D:D:D
OdpowiedzUsuńpietra mam, jednak auto, to auto, jakos bezpieczniej:)
OdpowiedzUsuńmoj ojcec smiga 70 km/h swoim bzyckiem, chociaz go prosze, bo on nawet dawca nerki byc nie moze, za stary... ale mowi, ze jak wiatr w siwiznie to juz na licznik nie patrzy:)
Niech robi :D Jeszcze ja bedziesz prosil, zeby Cie gdzies w sina dal podwiozla ;) BUziole
OdpowiedzUsuńDocia Ty misce to na bank konika kupisz :D
Star powalilas mnei z krzesla, juz widze mine Dorki jak leci za Miska i mowi, Misiu kochanie, ale przeciez jeszcze masz czas ;)
Buziolki dla Was:):*
Pamietacie kawal? Corka do matki po pierwszym randewu: "Mamusiu byl swierzotki jeszcze , nawet folia opakowany " ;)
OdpowiedzUsuńnie znalam, hi, hi!
OdpowiedzUsuńZnajomy tez motor kupil byl napalony na niego jak szczerbaty na suchary. Po zakupie Zone odeslal do domu a sam na nowym cacku postanowil udac sie w droge powrona. i....zanim dojechal to mu sie odechcialo . Zrobil 200 mil a ze wysoki jak (pajak chwat ) to po zejsciu z motoru wygladal i czul sie ze mu garb na stale zostanie :D:D. I stwierdzil ze powinien sobie byl go kuipic jak mial te nascie , na starosc by z siebie wariata nie zrobil :D
OdpowiedzUsuńZuzka strosc to nie radosc. A u mnie to tylko tak na zwenatrz...
OdpowiedzUsuńA "potrzeba" to nie moja. Jeszcze nie ;)