Cos dziwny ten rok... Pogoda niby była ale tez nie tak do końca Początek roku i pandemia, zakazy przemieszczania, Hotele i restauracje pozamykane. I jakoś tak jak sie rozkręcił tak jakoś sie tez kończy... Oprócz nowej maszynki do liczenia kresek i 2 miesięcznej szkoły jakoś bardzo spokojnie. Odwiedzającym życzę aby nowy Rok był w miarę udany...
No i po remoncie , jakos nam gosc swierszcz pozostal.... Gdzies sie w futrynie dzwi schowal i se spiewa po nocach... Czy ktos wie jak sie go pozbyc??? Noce z pelnym ksierzycem juz minely.. POMOCY
uwielbiam widok alp….. Gdyby nie alpy to bym Tirem na pociag nie wijerzdzal… po co -aby w 8 osob caly wagon zajmowac??? -6 godzin filmy z laptopa ogladac??? - Francuzka lure pic??? -kawa sie upic??? Nie… wlasnie nie aby sie cieszyc widokiem srogich szczytow, pasacych sie bydlakow z dzwonkoma ….. o i poznac czeskiego talibana :)))) No qurz….. widoki sa Boskie:))))) Vollständiges Album anzeigen
oooo boska Andrea pewnie będzie! Buehuehuehue.
OdpowiedzUsuńszeherezada>>>> o Andrea byla bo ja sie slaszalo a le tlumy ludzi na spotkanie nie pozwolily :))))
OdpowiedzUsuńKryyyste, jak to dobrze, że mam to już za sobą. Nie zniesłabym ;-)
OdpowiedzUsuńto już był TEN poniedziałek?
OdpowiedzUsuńSzeherezada.... krzywe???? :D
OdpowiedzUsuń