April
"April April, der macht was er will" niemieckie przyslowie takie se.
No i byl ten pierwszy Kwiecien i pogoda mnie w konia robila... 01.04.2001 cos godzina 07:00 i temperatura okolo +2°C Snieg i zaczelo sypac
2 godzinki pozniej juz prawie po waszystkim bylo. Podjazd z jeziora bodenskiego w kierunku Schwarzwald.
Wjazd w schwarzwald i znowu z gorki nadol w kierunku Renu. poprostu zima na 2 godzinki
Höllental kolo Hirschsprung
W okolicach Lörach Szwajcaria/Francja /Niemcy godzina 15:00 temperatura taka aby tylko w koszulce lazic...
godzinka,dwie pozniej znow tylko 5°C i cuda sie zaczely...
Burza z deszczem, sniegiem i dziwnym kolorowym zjawiskiem ;)
Ps.
nie moglem wczesniej wcisnac bo blogowisko mi szwankowalo
Pamietam takie polskie przyslowie z dziecinstwa "kwiecien plecien, bo przeplata, troche zimy, troche lata". Dokladnie tak jest:)) Wesolych jajek!!!
OdpowiedzUsuńDiesel, niesamowite to jest i wiesz? podoba mi się:)
OdpowiedzUsuńnie wiadomo co będzie za zakretem:)
Beata, dlatego od czasu do czasu se Tabami pobawia aby przynajmniej to cos czego za tym zakretem nie ma , ale moglo byc wiedzialo ze cos innego mu na przeciw jedzie... ;)
OdpowiedzUsuńNie spokojnie, jedzie sie tak i tak wolno, niby ze czesto jezdzilem ale zawsze sie nagapic nie moge. Zwlaszcza ten zakret w skalach nazywa sie Hirschsprung (Jeleniskok).I stoi u gory jelen i chce skoczyc... I jego sie wlasnie zawsze wypatruje i dlatego pomalutenku przejezdzam ;)
oooo zima:)))))
OdpowiedzUsuńprzeczucie masz Diesel:)
OdpowiedzUsuńMasz Ci los :P:D Przynajmniej schlodzisz co nieco zanim sie calkiem zagotuje ;P Buziaki pedziwiatrze :)
OdpowiedzUsuń