dzis mam wolne ale
wczorajjeszcze trzeba bylo pracowac, e ze szefowstwu nie pasowal moj wolny dzien to extra wymysleli ze musze skonczyc na bazie kolo Stuttgart.Potem wpadli na pomys abym jeszcze puki odtawie samochot go jeszcze umyl.Ale co sie bede meczyl noca jak po drodze jest myjka i zrobilem jak zrobilem odstawilem czysciutenkie auto cos o 21:00.
Spakowalem swoje menele z auta , z kolega malutenie piwko sie wypilo i ze Taxi nie bylo na nogach na wiejski dwirzec w Waiblingen. Dotarlem tam i na ja jak bywa bilety tylko w automacie.Wyszukalem cel i pokazal mi kilka polonczen i wszystkie via Stuttgart i klepoczymi na karzdym dworcu stajacymi ciufciami… Najszybszy to Regio Express. wiec kupilem Bilet i juz sie pogodzilem z mysla ze na jakims dworcu na laweczce sie zdrzemne , chociaz chwilke. Weszlem na peron a tu juz jakis pociag do Stuttgart, moj mial dopiero cos za godzinke jechac, wiec sie wsmyknolem i 20 minutek pozniej juz tam bylem.I wlasnie tutaj sie dowiedzialem ze za 30 minutek jedzie Intercityexpress do Mannheim. Wiec do Informacji i co z biletem itd.Powiedzial mi ze musze 18 eurakow doplacic u szafnera i moge jechac….
Wiec se polazlem na Peron w wyznaczone miejsce dla palaczy, fajke odpalilem i prawie bym ja nie polknol, 3 panienkom obok tez sie tak zrobilo bo uslyszelismy walizke na kolkach okropnie dziwnie chalasujaca… Pchala, targala ja mlodziutka azjatka , w szczewikach jak je kiedys na wystepach grupa KISS.Podeszwy jak cegly …. A dziolszka do tego ogromnie dugie nozki miala i takie to drobniotkie bolo. Poprostu Korpus dupcia i ogromnie dugie nozki…. Ubrane w sweterek ciut dluzszy i cholera no majteczki…. No majteczki i to tysz takie szporobliwe… No ale co zrobic , Wolnosc ludzia nie ma Granic , chce to niech se ma
Maszyna pociagowa przyjechala wlazlem do wagonu se tak pomalutku umiescilem sie na foteliku i pacze na druga strone i widze nogi, dlugie nogi…. Oj cholera mysle sobie ale mi sie trafilo chyba sie ni zdrzemne. Pociag ruszyl i mikrofonowe Gadu gadu ze wiataja i bla bla bla i ze zaraz przyjdzie szafner. powtorka po angielsku i francuzku i naraz zerwanie dlugonogej z fotelika i targanie po walizce nad glowa. Dzentelmen se taki zemnie ze pomoglem, Leciutenka byla ta walizka jak pieron, prawie jak wlascicielka(przypuszczam bo miesa duzo nie bylo) i polozylem na wolne miejsce…. Usiadlem na moje miejsce i rownoczesnie jak wszed szafner ona sie tylkiem odwrocila , wypnela go i zaszokowala pana tak ze wziol moj bilet skasowal go tylko ni zauwazajac ze musilbym doplacic, poprostu ni patrzac odruchowo skasowal i odwocil sie do przjemnosci… :) OBLAL mnie poprostu a ja obrazony ani slowem sie nie odezwalem..
Ciekawe pociag jechal az do Hamburga czy by mi sie udalo????
Dojechalem o 23:40 zamiasz 05:30 za pol ceny szybciotko i czysciotko …….
no, prosze, jak to sie umiesz ustawic, to znaczy usiasc tam gdzie trzeba:)
OdpowiedzUsuńMogles jej chociaz za to kawe postawic:D
OdpowiedzUsuńathi>>>> w ICE, ???? czasu by zabraklo... Stuttgart Manheim 145Km ~ 40 min.
OdpowiedzUsuńBeata>>> jak trzeba to i mo sie niekiedy tak cos jak szczynscie
OdpowiedzUsuńZnaczy panienka sie znalazla w odpowiednim czasie i w odpowiednim miejscu:)))
OdpowiedzUsuńAhhhh stardust, te panienki sie pojawiaja jak chca, niekiedy w odpowiednim i niekiedy w nieodpowiednim miejscu lub czasie ;)
OdpowiedzUsuńAle ta pasowala :D