Posty

No i jaja byndom…..

W badenwürtembergi sie wakacje zaczely i zaraz z rana mi synek dzwoni z Textem.:  Papa co jest z tymi rybami? Obiecales ze pojadymy do polski na ryby…….. Kloska w karku ale co , obiecalem prawda i obiecanki to nie cacanki… wiec jutro na pare dni na ryby 1000 km dalej……. Zalatwiajac kwater dowiaduje sie ze nie sami sie szykujemy, z rodzinnej czelotki.Nie jest to pocieszajace , ale nic nie zrobie jest tak i nie zmienie… Moj urlop i syna wakacje ze mna a nie z czelotka.. Czelotka mnie caly swienty rok ignoruje to ich zaskoczymy i se najlepsze miejsce juz wybierzemy.. Chyba pierwsi bedziemy i w niedziele do kosciola niepojdymy :|     Updejt: Upsss to juz dzis …. ida spac

No i po 2’giej kawie..

5’ty dzien Urlopu: wywalilo mnie z Uszka cos po siodmej pozwlykalem kosci i po kawe, pieczywo i Nuetella sie pojechalo.. Teraz se jusz pare blogowisk czytalo 3 kawe wypilo i …. Qurcze ktos mi kazal wczoraj isc do Uszka, do sogiego. Poszlem,grzeczny bylem.. I to mam z grzecznosci. 160x200 to za duzo.Nie ma innego lokcia ktory po zeberkach polaskocze kiedy dystans sie skroci.. Nie wiem jak usiasc teraz ,- sapac bo wszytko boli.. Long Live Kanapa

Za grozby

wiec bylem na sadnictwie , i : 1Akt. za grozenie srogim Nozem matce dziecka i 2,5 rocznemu dzioecku otrzymal 5 dni Aresztu mlodziezowego i obowiazek Na kurs antyagresyjny.... Prokurator zadal miedzy innym, 60 dni x 10 €uro i hmmm qurzwa to go wiecej meczylo jak wygladalo... 2Akt. pobicie 2 osob 3 tygodnie pozniej, sedzia wspomnial ale jakos tak jeszcze dokladnych szgegolow nie wiedzial..... niech sie modli aby inny sedzia mial sprawe...

moze ktos wytlumaczy !!!

czesto spotykam sie z Faktem, ze stoi kolega na polskich blachach i ma jakas usterke przy samochodzie. Ale to wszyscy mamy i drobne sobie samo pomozemy lub damy pomoc. Ale …….Teraz. Wlasnie tylko spotkalem kolegow polskich firm ktorzy czekali bo: Luxemburg-VOLVO popmpa wtryskowa lub wtryski.Awaria dokladnie nie byla znana.25 KM od warstatu VOLVO Francja/Montelimar okolice Lyon-SCANIA. Uszczelka pod glowica.Ekipa z Polski juz naprawiala, ale przywiezli zla uszczelke. Niemcy-Herbolzheim Autohof-MAN-25 Km od nastepnego warsztatu.Kolega czekal juz 4 dzien na Alternator/Genarator. Niemcy-Sangerhausen Autohof.150 metrow od warstatu MAN. Awaria na osce naczepy.Tarcza hamulcowa sie porzegnala… I wlasnie ten ostatni mnie tak pogorszyl.Tak moze i WQu.... Przyjechalem na ten Autohof bo 15 godzin szichty (8 za kolkiem+rozladunek+zaladunek i myjka) i zmeczony chorelllnie.Prysznic, kolacja,z czechem po piweczku i 21:00 NYNY w 2 metry. -godzina 23:300 budze sie bo jakies metal...

Lokomotywa…….zaraz za lokomotywa przez alpy

Obraz
Dostalem Prikaz aby pojechac do Wloch z granulatem na zakretki plastykowych butelek…. Wiec se w poniedzialek zaladowal.W domu przenocowal pracownikow  w lazience motywowal u sasiadki wykompal i wtorek rano z opuznieniem wyjechal.. Nie ja nie zasypiam, tz. zadko ale mam cos takiego ze potrzebuje okropnie dlugo aby sie pozbierac  bla bla  no opierdalam sie ;) wiec 06:00 wtorek Viernheim a cel sroda13:00 Voghera –Italia.. Normalnie bez problemu jadac na kolkach , trzeba przez Alpy. Do wyboru  Szwajcaria z tunelem Gothard lub via Pas Sant Bernardino albo przez Francie via Mont Blnac lub Tunel Frejus.. Ale nic z tego mamy krzys i oszczedzamy… Jedzioemy pociagien Freiburg-DE ---> Novara-IT… Zdazylem na Termin 10:40 i10:15 bylem na miejscu tz. stalem godzinke przed szlabanem i co gorzej grzjaca Planetom…. o 11:30 stalem na Wagonie tz. juz sie na Legowisku rozpakowalem W legowisku rumunski wegier, wloch i ja. W calym...

zaraz sie wsciekna bo w trasie na dziwnym kompie i nic nie dzialo tytul bez textu i komenty tyz nie ida...czytac ja pisac nie ...

No i nie dalem sie

pojechalem sobie dzis z rana lub nocy, jeszcze do tej mojej roboty bo mi auto zabrali na baze tydzien temu.. (chorobowskie ) W szoku bylem jak do Kabiny wlazlem, wyszorowana, wyszczotkowana,blyszczaca, wysilikonowana…. czy chca abym sie poslizgnol i sie zabil? No np walnol o galke do Hamulca ?? Nawet w takiej kabinie mozna fruwac.. Bedzie to przyjemny tydzien bo dzis sie zaladowalem do domciu, jutro z rana 220 km na dworzec i Tirem na pociag via szweizaria do Wloch – Voghera. A tam mam dopiero w srode o 13 termin na wydmuchiwanie towaru. Spowrotem na Bawarje i bedzie czwartek i bedzie Piatek kiedy zajade na Baze i Auto ponownie na 2 Tygodnie odstawie…. URLOP :] Ahhh, mezowa se pojechala wiec se tak som sobie zondza w doma, tak se taki slomiany wdowiec….. lub ktos powiedzial "Kot z ucieknientymi Myszoma" lub w tym stylu...... Zrobilem se nawet cos do jedzenia , pewnie jestem “sierota” ale nie 100% i wiec sobie sam kucharze. Na ja “ Kartoflezmaslonkom ”??? ziemniaki...